Artykuły > Finanse i kredyty > Kredyty i pożyczki

Tajemnicze słowa w umowie kredytowej. Czym jest marża, prowizja, wibor?

Tajemnicze słowa w umowie kredytowej. Czym jest marża, prowizja, wibor?

Zawieranie umowy kredytowej wiąże się z zaakceptowaniem zaproponowanych przez bank warunków. Wyrażone są one w konkretnych nazwach i wartościach. Wartości są zwykle wyrażone procentowo, a procent ten wyliczany jest od kwoty kredytu. Zanim przystąpimy więc do podpisania takiej umowy kredytowej, warto zapoznać się z zawartą w niej treścią, zrozumieć zastosowane pojęcia, żeby wiedzieć ile i za co będziemy płacić, dlaczego akurat tyle i jaki to ma wpływ na nasz kredyt.

 

Pierwszą i podstawową sprawą, jaką należałoby omówić jest WIBOR. Bank, który udziela kredytu, sam te pieniądze musi skądś pozyskać. Albo są to pieniądze z lokat i kont albo są to pieniądze z innego banku. Za ich pozyskanie musi zapłacić. Koszty tego pozyskania ustalane są co dzień, na rynku międzybankowym, podczas tak zwanego fixingu. Wyrażone są one w procentach i jest to właśnie WIBOR. Innymi słowy, WIBOR (Warsaw Interbank Offered Rate) jest to wskaźnik wartości pożyczek na rynku międzybankowym. Jeżeli wynosi, na przykład 3,5% oznacza to, że bank musi zapłacić za pozyskanie tych pieniędzy 3,5% od pozyskanej kwoty. Żaden bank nie ma na to wpływu. WIBOR jest jednym z kosztów kredytu, gdy zaciągają go klienci.

 

Gdyby WIBOR był jedynym oprocentowaniem pożyczki, bank by na niej nie zarobił. Do każdego więc kredytu doliczana jest marża. Jest to stała wartość kredytu, jaką bank zarabia na jego udzieleniu. Marża może zostać zmieniona jedynie za pomocą aneksu do umowy. Jest wyrażona w procentach liczonych od kwoty udzielonej. Wyliczana jest różnie, często, im niższy wkład inwestycyjny banku a wyższy własny, tym marża jest niższa. Można ją również zmniejszyć przez zakupienie konta w danym banku lub karty. Trzeba jednak przeliczyć, co jest korzystniejsze.

 

Bank zarabia również na samym fakcie udzielenia kredytu, nie tylko na jego wysokości. Za fakt udzielenia kredytu pobierana jest prowizja bankowa. Jest ona wyrażona w procentach i liczona od kwoty pożyczanej. Jest ona doliczana do kwoty kredytu, czyli bank kredytuje również swoją prowizję. Dla przykładu, przy kredycie na poziomie 100.000zł, prowizja może wynieść 3%. Bank udzieli więc kredytu na 103.000. Przy czym wypłaci na konto 100.000. Czasami banki rezygnują z prowizji na rzecz wyższej marży. Warto to dobrze przemyśleć.

 

Kwota do spłaty powstaje wówczas z sumowania wszystkich powyższych wartości, czyli: wnioskowanej kwoty kredytu, na przykład 100.000, wiboru (3,5%), marży (2%) oraz prowizji (3%) oraz ewentualnych innych opłat, jeżeli bank takowe wprowadzi (ubezpieczenie, wycena, inspekcja). W tym przykładowym przypadku kwota do spłaty to 100.000+3.000 prowizji = 103.000. Kwota spłacana jest w ratach, więc 103.000 podzielone jest na liczbę rat (np. 120 przy kredycie na 10 lat), a od salda liczone są odsetki na poziomie 5,5% (WIBOR + marża), to daje pełną ratę, która składa się z kapitału plus odsetek. To jest uproszczona wersja przy ratach malejących, bo co miesiąc jest przecież niższe saldo. Przy ratach stałych, większą część raty stanowią odsetki, a mniejsze saldo.

Autor: Dorota Bajczyk

W celu dodania komentarza Zaloguj się lub Zarejestruj

Komentarze

Moje Konto






Zapoznałem się z regulaminem serwisu i akceptuję jego warunki.




Nasz serwis korzysta z plików cookies, szczegółowe informacje na temat plików cookies można uzyskać w Polityce prywatności Rozumiem